Moja kotka

Moja kotka

poniedziałek, 19 marca 2012

Pokaz naczyń Philipiak

Jakiś czas temu do mojego męża zadzwonił pan z firmy Philipiak i zapytał czy nie chcemy uczestniczyć w pokazie sztuki kulinarnej  w której patronuje Karol Okrasa.. Mąż odpowiedział że tak , pan zapisał nasz adres... i po jakiś 2 tygodniach przyszło zaproszenie.

 Ciekawi byliśmy co to za pokaz..... i oczywiście jakie są to prezenty. Szukałam coś na ten temat w sieci, ale znalazłam tylko jedna informację.
Pokaz odbył się w niedużej salce Zamojskiego hotelu. W sali były krzesła, a z przodu stół przykryty ciemnym materiałem  i drugi mniejszy z jakimiś produktami,


Pokaz okazał się przedstawieniem produktów firmy Philipiak. Pan prowadzący był bardzo miły. Powiedział, że skoro większość z ludzi obecnych na sali ( a było nas ok 50 osób) była już na takich pokazach , to on nie będzie ględził na temat zdrowia , tylko nieco skróci pokaz i przejdzie do rzeczy. Generalnie pokaz powinien(wg niego ) trwać 4 godzinki, ale my wyrobiliśmy się w 2,5. Prowadzący przedstawił  Gary zwane szlachetnie "naczyniami", powiedział o ich zastosowaniu, nawet usmażył przy nas pierś kurczaka w 100% bez tłuszczu. Mięso było pyszne, nie suche, niezwykle aromatyczne, usmażone bez soli, a jednak smaczne. Okazuje się, że do smażenia na ich patelni grilowej wystarczy ją nagrzać przez 7 minut, a mięso samo będzie się na niej smażyć. Tak samo naczynia do gotowania, wrzucasz, zagotowujesz, pogotujesz ok 5 minut i wyłączasz- a reszta sama się dogotowuje. Naczynia mają dno które akumuluje ciepło i oddaje je przez kilka godzin- to wielka oszczędność gazu i prądu( zależy na czym gotujemy). W naczyniach można gotować, smażyć, gotować na parze, piec- a nawet wędzić. To ostatnie mnie niezwykle zainteresowało. Jak to wędzić??? W garze???? Okazuje się, że wystarczy do naczynia wrzucić trocin  do naczynia wkładkę do gotowania na parze przykryć pokrywką- i już. Strasznie jestem ciekawa, jak to wygląda w rzeczywistości
 Z takich ciekawostek usłyszałam, że naczynia muszą być drogie bo sa z stali nierdzewnej 18/10 wysokiej klasy. Pan powiedział że były kiedyś pomysły, żeby rozdać kilka kompletów naczyń chętnym za darmo- w zamian za reklamę.Tak też zrobiono i okazało się, że ludzie nie umieli się posługiwać tymi produktami-Pomyślałam sobie wtedy tak" Dajcie mi komplet! Ja będę wiedziała jak ich używać, przestudiuję całą instrukcję obsługi!"


Po przedstawieniu wszystkich zalet zaczeliśmy rozmawiać o pieniądzach- o cenie kompletu naczyń. Okazała sie nią nie mała kwota 7000- za 18 elementów. Tak, nie mała...ale wziąć na raty- też mało nie wychodzi 36 rat po 246zł.Pokazywano również kołderkę kaszmirową ( 2000zł) , sztućce, noże , i kuchnie indukcyjne. Prowadzący popytał ilu osobom podobają się te naczynia i ile osób chciałoby je mieć. Zgłosiłam się i ja - ale tylko tak teoretycznie bo nawet nie stać by mnie było na takie drogie naczynka..Pan "gadający" dał każdemu chętnemu po wizytówce i tu się okazało, że jest to również rodzaj losu- na loterię. Każda wizytówka miała numer od 1 do 9. Ja miałam 9.W zamkniętej kopercie miał Pan numer 6 i kto miał wizytówkę z tym numerem - zwyciężał. Zwycięzców było dwoje- Pan i Pani. Nagrodą był bon upoważniający do zakupu kompletu naczyń za 3999+ kołderka i sztućce gratis( lub 36rat po 146zł) .No, ta oferta była kusząca, ale to i tak kupa kasy.Dwoje zwycięzców zaproszono do tyłu, gdzie przy stole pracownicy objaśniali im wszystko. Bon był ważny tylko 7 dni, więc trzeba się było szybko decydować. Reszcie Pan powiedział że ma jeszcze bony i kto chce niech podejdzie to też dostanie- zgłosiło się 3 osoby. Gdy już rozdał chętnym bony to powiedział słów kilka o innych produktach- jak szybkowar, kuchnie indukcyjne, automat do pieczenia chleba. Te produkty też można było zamówić  na pokazie za mniejszą"rewelacyjną" cenę.Zastanawiałam się - gdzie tu pokaz sztuki kulinarnej i gdzie tu Karol Okrasa. Pan Okrasa jest jakby patronem  firmy- użycza nazwiska i podobno używa produktów firmy- a sztuka kulinarna? Chyba było nią usmażenie trzech piersi na patelni!
Po pokazie oddając panom wypełniony kupon można było dostać prezent - komplet kosmetyków firmy Ricco i książkę kucharską "Kuchnia pełna zdrowia" . Podobno prezenty dostaliśmy za reklamę firmy opowiadając znajomym.o tym co usłyszeliśmy na tym pokazie. Ja tu robię jeszcze większą reklamę- opowiadam na cały internet!!!! ☺


W posumowaniu mogę powiedzieć tak- fajnie spędziłam czas, słuchając o tych garnuszkach. Chociaż z drugiej strony zasmuciłam się nieco, bo co z tego jak mnie na nich nie stać. Może jak nie będę miała innych rat na głowie i nie będę musiał spłacać rat za inny sprzęt to może może pokuszę się na zakup. Oczywiście pójdę jeszcze raz na pokaz i zgłoszę się żeby dostać bon i zakupić je taniej ,oczywiście na raty.

61 komentarzy:

  1. witam
    ja równiez byłam na takim pokazie w Kalisz,tu firma troche bardziej wyszła do przodu cena w promocji była ta 3999 ale dodtkiem były dwa komplety poscieli i kosmetyki te które nam dano były z drobinkami złota i 4 cześc kuchni pełnej zdrowia do szybkowaru dawano gratiś kuchenkę indukcyjną a i garnek był sam w sobie tańszy.Ja miałam szczęsliwy numerek i była to 7 ale fakt zostaje taki że skoro ja miałam numerek to ta reszta te dodatkowe 3 numerki powinny miec juz inną ,,promocje"bo niby ja byłam tym szczęściarzem dnia a pozostali dostali te same przywileje.Ja wzięłam te garnki oczywiście na raty a raczej wziął je mój mąż i to bardziej nie z przekonania a pod wpływem tesciowe która zafundowała nam wstęp.Plus jest taki że podzielilismy sie z tesciową garnkami i ratami,ja cieszę się z patelni na której mogę smazyc bez tłuszczu bo kurczak przygotowany przez przedstawiciela firmy był rewelacyjny.Obie mamy garnki pościel i szybkowary z kuchnia indukcyjną.A raty no cóz 36 miesiecy to długo ale garnki sa ponoc niezniszczalne więc zapomne o ratach a garnki będą,byle było co do nich włozyc!!!Mysałam tylko że poznam mistrza kulinarnego i byłam zawiedziona ze był jedynie na plakacie,a myslałam że coś tam ugotuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty kłamliwa anonimowa osobo... na tej patelni nie da się bez tłuszczu nic ugotować.. jakie było moje zdziwienie, gdy wróciłem z waszymi cudownymi garnkami i kurczak zaczął przywierać... nie wiem w jaki sposób to zrobiliście na pokazie... ale to była czysta iluzja... a socjotechniki wykorzystane na pokazie to po prostu majstersztyk.... ostrzegam WSZYSTKICH przed tą i innymi firmami, które mamią prezentami

      Usuń
    2. Posiadam zestaw garnków Philipiaka wraz z "groszkową" patelnią. Mięso przywiera wtedy gdy nie jest osuszone dotyczy tak kurczaka jak i innego mięsa. Sam sprawdziłem bo za pierwszym razem przywarł. Zanim skomentujesz - sprawdź i zastanów się czy masz o czym pisać. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. mięso przywiera na początku leciutko, po chwili pięknie odchodzi, trzeba mocno rozgrzać patelnie, a nie od razu krytykować

      Usuń
    4. I co do przywierania mięsa do patelni... trzeba smażyć je pod przykrywka i tylko otworzyć by przełożyć mięso na drugą stronę. Więc po coś instrukcja jest!

      Usuń
  2. http://allegro.pl/garnki-orion-invico-20-el-berghoff-gratis-i2769094810.html
    a jak sie koniecznie chce Philipiaka to
    http://allegro.pl/zestaw-naczyn-philipiak-18-elementow-i2783222520.html
    :) nie ma co przepłacać

    OdpowiedzUsuń
  3. http://allegro.pl/zestaw-naczyn-philipiak-18-elementow-i2783222520.html

    Albo podróba albo używane - no bo niby skąd wiadomo, że nie używane ?
    I co z 20 letnią gwarancją skoro jest wypisywana imiennie na kupującego ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wybrałam się na pokaz Philipiaka żeby jeszcze bardziej wdrożyć w życie garnki , które już posiadałam ale firmy Welmax. Garnki rewelacja i owszem drogie, z certyfikatem tańsze ale także wzięłam na raty. Nie była to decyzja pochopna ponieważ też mam inne raty ale i owszem zaoszczędziłam gaz i straciłam w ciągu roku 16 kg. Wszystko odbywało się tak jak opisuje pani z 19 marca. Wszystko fajnie, jednak o sztućcach i nożach nie było ani słowa mimo że były wystawione. Jednak nie to mnie zaskoczyło? Zaskoczyła mnie reakcja pana prowadzącego na wieść, że mam już garnki , ale Welmaxu. Jego reakcja na wszystkie podane firmy była normalna, jednak na firmę Welmax reakcja była taka jak na co najmniej spotkanego pijanego, brudnego, śmierdzącego człowieka " to nie mamy o czym rozmawiać ". Szok! A co mnie interesuje, zwykłego słuchacza konkurencja między firmami? Ta reakcja zraziła mnie do firmy którą reprezentowali! Garnki jednak SUPER!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry ale Idziesz na pokaz Philipiaka a chwalisz się że masz już garnki z konkurencji ! Przecież wiadomo że im chodzi o to żeby osoby na takim pokazie kupiły te garnki więc reakcja tego Pana raczej nie powinna Ciebie dziwić .

      Usuń
  5. Była już Pani na pokazie i kupiła ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazjii byc ponownie na takim pokazie. Nie zaopatrzyłam sie jeszcze w takie naczynia.

      Usuń
  6. Witam

    Mąż był na pokazie i zakupił mi komplet garnków. W prezencie dostał płytę indukcyjną i komplet pościeli. Całość kosztowała 4000.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie 4000 zł a 3997 zł. I co zadowolona jest pani z zakupu męża?

    OdpowiedzUsuń
  8. No pięknie.. moja mama właśnie dostała zaproszenie "zachwycona"
    jak dobrze ze to przechwyciłam,za chwile będzie w koszu...
    pozdrawiam Lilianna

    OdpowiedzUsuń
  9. witam.byłem również na takim pokazie razem z bratem i jego żoną,od poczatku z założenia byliśmy tam tylko żeby dostać owy prezent a u mnie w mieście prezentem było żelako(chiszczyzna na oko warta w hurcie 20zł..).przed nami siedział starszy mówiłem do brata ze on tutaj też tylko jest po to zeby dostać te żelako,poza tym cały czas udzielał sie jaki ten zestaw nie jest drogi i jaką ma małą rente..finalnie okazalo sie ze starszy pan i moja bratowa kupili zestaw garnków.bratowa opowiadała że faktycznie wszystko działa tak jak na pokazie było tj kurczak wychodzi przepyszny,można ułożyć "piramidke" z garnków i de facto trzymają one ciepło długi czas po ściągnięciu z kuchni.
    pozdrawiam Grzegorz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. DAWNO JUZ TEMU, NA PREZENTACJI W W-WIE KUPILAM TE GARNKI /DO TEGO MISKI/ JESTEM ZADOWOLONA,TYM BARDZIEJ, ZE MIALAM ROWNIEZ OKAZJE UCZESTNICZENIA W POKAZIE P. KAROLA OKRASY UZYWAJACEGO TYCH NACZYN /VIKTORIA/
    DROGIE SA, ALE PO TYLU LATACH SPRAWDZAJA SIE, FIRMA DOBRA /gdy zostal zniszczony uchwyt-wymienili, bez szemrania, choc nie musieli/
    pozdrawiam i mysle, ze sie oplaci taki zakup

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja kupilem garnki ECO VITAL i tez jestem zadowolony dotego posmialem sie przytym z CEZARYM PAZURA i zrobilem sobiez z nim kilka zdjec bylo super nie wspomne o gotowaniu bo sam smazylem na pokazie kurczaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj o tej firmie w internecie.Bo alboś na etacie w Eco Vital,albo ,,mądry inaczej".A tagy TE SAME są na niemieckim sklepie internet, za ok 1000zł.Wszystko to samo,

      Usuń
  12. Ludzie to straszne zdzierstwo na tych pokazach oprzytomnijcie...najpierw 8400 potem nagle Pana Boga za nogi chwytacie 4000 zł i jeszcze dodatkowe prezenciki...to jak myślicie ile te garniki kosztują bo na allegro możecie za niecałe 2000 zł kupić.....! Aha teraz to na tych pokazach to Okrasa Wystepuje ale w TV.... hahah + podstawione babcie zachwalające produkty.....cyrk niezły zapraszenie na rozrywkę przednie... !

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście ściema,był pare dni temu pokaz,a gdzie Okrasa?no cóż filmik musiał wystarczyć...a garnki cena na łeb bije!!!!!w necie ok.2800 zł,a nie 8400 zdzierstwo

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłem na tym tzw.pokazie.Dziękuję Bogu,że garnki,które zamówiłem nie dotarły do mnie.Zamówiłem szybkowar i gratis dostałem kuchenkę indukcyjną za...2000 zł.Jakie było moje zdziwienie,gdy te same produkty ujrzałem w necie za 950 zł.Dodzwonić się oczywiśce nie było można,chciałem je zwrócić,lub wynegocjować niższą cenę.Na moje szczęście Opatrzność czuwała nade mną,zerwała się burza śnieżna i żaden samochód nie mógł do mnie dotrzeć-mieszkam na wsi-garnki nie były dostarczone o umówionej porze i na pytanie "kuriera"-Czy można dostarczyć w innym terminie?-zdecydowanie i stanowczo odmówiłem przyjęcia.W ten sposób nie zrobiłem z siebie barana.Od tego czasu staram się"wybadać" Firmę w internecie a dopiero wtedy Handlować!Moim zdanie to typowa jak i kilka innych firm żerujących na łatwowiernośći starszych ludzi a niekiedy i młodych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w internecie to sa podróbki proszę pana

      Usuń
    2. Dział promocji Philipiaka nie próżnuje.

      Usuń
    3. "ale szczerze? naprawdę szczerze? tylko szczerze, tak jak ja! szczerze?"

      Usuń
    4. "Biedny, łatwowierny, STARY - człowiek"

      Usuń
  15. Pokazy garnków Philipiaka wzbudzają dużo emocji - proponuję poczytać tutaj: http://e-interwencja.pl/pokazy-garnkow-firmy-philipiak-uwaga-na-tych-naciagaczy.html albo na jakimkolwiek innym forum. Prawda jest taka, że te garnki nie sa warte tyle pieniędzy. Są one rzeczywiście b. trwałe i świetnej jakości, ale nie kosztują 7 tysi. Cena jest zawyżana sztucznie, potem losuje się tych "szczęśliwców", którym oferuje się niższą o połowę cenę (w rzeczywistości faktyczną cenę) i w efekcie ludzie kupują myśląc, że to jedyna taka okazja. Jeśli ktoś chce takie garnki to naprawdę zachęcam do przejrzenia ofert na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,wczoraj był pokaz garnków Philipiaka w Bystrzycy Kłodzkiej. Otrzymałam zaproszenie i mogłam zabrać ze sobą 3 osoby więc zabrałam mamę , teściową i szwagierkę a także moją 2,5-letnią córkę. Ku mojemu zdziwieniu nie zostałam wpuszczona z dzieckiem więc mama zabrała małą do domu i nie mogła uczestniczyć w pokazie. I może dobrze się stało bo ten pokaz to jakaś żenada. Koleś który to prowadził to jakiś gburowaty typ, a obiecanego prezentu (suszarka do włosów i książka kucharska )nie dostałyśmy ponieważ wyszłyśmy ze spotkania 15 minut przed czasem. To były jakieś jaja , niby taka poważna firma a robią ludzi w balona. Jednak muszę przyznać że garnki są bardzo fajne , gdyby zmienili prezentera ( ten się nazywał Piotr) to myślę że mieliby większy zbyt.

    OdpowiedzUsuń
  17. cena to suma kapitału,ziemi,pracy i....popytu. i tyle....

    OdpowiedzUsuń
  18. Takich pokazów odbywa się kilkadziesiąt dziennie w całym kraju. Okrasa raczej nie da rady być na każdym... Można się z nim spotkać, jak już się jest klientem firmy i ma się dostęp do kursów gotowania. Żadne garnki nie są warte kilka tysięcy złotych. Warte są tyle możliwości jakie daje sprzęt, a nie sam sprzęt. Jak kupujecie dobre markowe buty, wielki telewizor, super szybki komputer, najnowszy telefon za 2 tysiące, to za co płacicie? Bo nie powiecie mi, że za materiał użyty do produkcji, albo za produkcję :> Dziwicie się, że na pokazach takich firm (nie czytałem jeszcze opinii na temat żadnej firmy organizującej pokazy, w których ludzie nie byliby zdziwieni, że coś im się sprzedaje) jest głównie prezentacja produktu. Czego byście chcieli? Żeby telemarketerka, która do was dzwoni pracowała harytatywnie, zaproszenia same się wydrukowały i przyszły do was piesze, za darmo, prezenty, które dostajecie w trakcie lub po pokazach były przywiezione przez świętego mikołaja, a gość, który prowadzi prezentację robił to w czynie społecznym z wewnętrznej potrzeby?... Ludzie, myślcie czasami.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem telemarketerką i zapraszam na pokazy Phipipiaka,praca niewdzięczna, no ale dla studentów, żeby dorobić czasami nie ma wyboru. I powiem szczerze, że my na szkoleniach też jesteśmy przekonywani co do cudotwórczej mocy naczyń, tak naprawdę dzwoniąc do ludzi nie mamy pojęcia jak wygląda takie spotkanie. Ostatnio jednak zostaliśmy "zaproszeni" na takie spotkanie, żeby przekonać się do tego co robimy. I powiem szczerze, że po pokazie moje przekonanie jeszcze bardziej zmalało. Nie dlatego, że uważam, że garnki są badziewiem, wręcz pzreciwnie gdybym miała wolne 4 tys. to sama bym je kupiła. Ale sposób w jaki każą nam przekonywać ludzi do przjścia na spotkanie "O ZDROWIU" jest po prostu nie do przyjęcia. Na spotkaniu o zdrowiu przenter mówi może przez 10 minut pokazując wyniki badań i nadmieniając jakie składniki odżywcze mogą zachować potrawy po ugotowaniu w naczyniach. Głównie na spotkaniu mówią o tym jak to człowiek wiele zaoszczędzi kupując naczynia. Owszem może i zaoszczędzi, ale sama osobiście wolałabym zapoznać się z produktem w salonie firmowym i dokonać przemyślanego zakupu, niż pod wpływem chwili na spotkaniu gdzie naprawdę arogancy prezenterzy mieszają ludziom w głowach i to głównie ludziom starszym. Do samych naczyń nic nie mam, naprawdę dobra rzecz i myslę, że w przyszłości większość ludzi zastąpi niby swoje zwykłe gary, ale tych prezentacji jest po prostu za dużo, ale ludzie są mamieni ładnym tekstem pani dzwoniącej przez telefon, nawet jeśli w tym momencie mówię o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szanowna koleżanko wyżej.
    Rozumiem że zostałaś zwolniona z firmy, i wylewasz gorzkie żale na forum, ale zauważ
    że skoro nie jesteś przekonana do tego aby zapraszać ludzi na spotkania, to znaczy że
    nie powinnaś tam pracować.
    Faktem jest że jeżeli tak Ci było źle pracować, to polecam prace w Carrefour albo Tesco na kasie np :)
    Sam jestem telemarketerem i osobiście uważam to za przyjemną pracę, no może czasami jest ciężko
    ale my zapraszamy na spotkania i uważam osobiście że te spotkania są naprawdę całkiem sympatyczne, sam miałem okazje na kilku być.
    Zapewne zostałaś zwolniona, bo nie odrabiałaś godzin, albo miałaś w nosie rozmowę z ludźmi.
    To nie istotne, ale za obsmarowanie firmy możesz mieć nie lada problem, powinnaś o tym wiedzieć :)

    Zresztą jak ktoś nie umie rozmawiać z ludźmi to odchodzi, nikt Cię tam za karę nie trzymał, to raczej proste nie ?

    Dorośnij, zobacz jaki jest rynek pracy dla studencików - za pewne " filozofii " hehehe


    pozdrawiam i serdecznie zapraszam na pokazy :)

    Coltel'owiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie,
      Nawet Pan nie wie jak bardzo uciążliwe dla mnie są telefony od takich jak Pan. Wiele razy już prosiłam aby do mnie nie dzwoniono. Mam bardzo złe doświadczenie jeżeli chodzi o zaproszenie na tego typu spotkanie a w konsekwencji naciągnięcie mocno starszej osoby na zakup bzdurnego produktu za wielkie pieniądze (kredyt). Pisze Pan, że uczestniczył w wielu takich spotkaniach - był Pan ślepy? Nie widział Pan do kogo skierowana jest głównie oferta? Oczywiście, że dzwonicie i "nie wiecie" do kogo, ale głównie seniorzy przychodzą, z różnych pobudek na takie spotkania i wychodzą nabici w butelkę z niepotrzebnym zakupem omotani, że wyleczy ich ze wszystkich dolegliwości.
      Doprawdy WSTYD zwłaszcza, że robi to Pan świadomie.

      Usuń
    2. "To nie istotne, ale za obsmarowanie firmy możesz mieć nie lada problem, powinnaś o tym wiedzieć :)"
      Czy to groźba??
      Pomyśl

      Usuń
  21. Również pracuję w Cotelu i nie narzekam. Zostałam wyszkolona,wiem na jakie spotkania zapraszam. To, co się na nich dzieje zależy od tego,kto je prowadzi. Niektórzy gburowaci faceci dbający tylko o pieniądze a inni dbający o klienta. Tak samo jak z nami- są ci, którzy naprawdę porozmawiają z człowiekiem i są tacy, którzy wcisną zaproszenie nie interesując się, z kim rozmawia i czy ta osoba ma chociażby siłę na to, aby się na tym spotkaniu pojawić.
    A co do obecności pana Okrasy- on nigdy nie był i nigdy nie będzie na takim spotkaniu. I nie wiem jak wam, ale mnie na szkoleniu bardzo zwracali na to uwagę, aby nie wprowadzać ludzi w błąd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notorycznie jestem nękany telefonamia z zaproszeniem na prezentację tych garnków. Pomimo wielokrotnego rządania zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych mojego numeru telefonu z państwa bazy nadal to robicie. Jeśli jest pani tak zadowolona ze swojej pracy polecam pani lekturę ustawy o ochronie danych osobowych, bo to co robicie to jej łamanie.

      Usuń
  22. SKORO JUZ WISIMY NA PHILIPIAKU, TO I JA SWOJE DODAM. ZALICZYLAM JUZ CHYBA ZE 300 TAKICH SPOTKAN ROZNYCH FIRM I NA WYLOT JEST MI ZNANA ICH MENTALNOSC. ZADNA PATELNIA NIE USMAZY BEZ TLUSZCZU, ANI TA ZE STALI CHIRURGICZNEJ, ANI Z NANO. JESLI ZWYKLA PATELNIA PRZYPALA, BO ZA MALO NA NIEJ TLUSZCZU, TO KAZDA INNA, GDZIE NIE MA GO WOGOLE TYM BARDZIEJ BEDZIE PRZYPALAC. ICH PATELNIA JEST ROBIONA SPECJALNIE NA POTRZEBY SPOTKANIA. TE, CO KUPUJECIE, SA ZUPELNIE INNE, CHOC WYGLADAJA PODOBNIE. BEZ SOLI MIESO JEST MOKRE, BO SOL WIAZE. DLACZEGO SMAZA TYLKO KURCZAKA? BO MIESO WYMAGAJACE DLUZSZEGO SMAZENIA, BEZ TLUSZCZU BY IM SIE PO PROSTU SPALILO. NIE MOWIAC JUZ O PRZYPRAWACH NA NIM, KTORE W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI ZROBILOBY SIE CZARNE OD SZYBKIEGO SPALENIA. O WIELE LEPSZE SA PATELNIE NANO (czarne). CO PRAWDA, BEZ TLUSZCZU NIE USMAZY SIE NA NICH NICZEGO, ALE PRZYNAJMNIEJ NIC DO NICH NIE PRZYWIERA. CO DO SPOTKAN OWSZEM, MOZNA ISC, ALE CZY TRZEBA ZARAZ CALY ZESTAW KUPOWAC???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha - ale się uśmiałem - "patelnia robiona robiona specjalnie na potrzeby spotkania". Ciekawe na jakiej podstawie tak twierdzisz skoro sam tych naczyń nie masz i nie miałeś tego okazji sprawdzić :) Kurczaka smażą BO JEST TANI I SZYBKI w przyrządzeniu :) Mam tę patelnię i smażę na niej bez tłuszczu każe mięso. Nawet wątróbkę.

      Usuń
    2. No po prostu zadziwia mnie czasem inteligencja ludzi... payelnia specjalniw robiona na pokazy no bardzo zabawne, bardzo ha ha ha. Ja mam naczynia już ponad 5 lat i nie smarze na tluszczu ani na niczym co jest tluczszo podobne i nie zauważyłam żeby mi się mięso do patelni przyklejało. Śmiechu warte na prawdę :-D

      Usuń
  23. Ci ,,marketingowi czarodzieje'' znaleźli sobie znakomitą ,,niszę ekologiczną'' - już nie młody konsument jest ich celem, który często jest odporny na manipulację, poza tym z reguły nie ma stałego dochodu albo jest obciążony kredytami, ale coraz liczniejsza grupa osób sędziwych, (których w Polsce będzie coraz więcej, jak wiadomo). Bez skrupułów ci wyszkoleni kuglarze wciskają biednym starszym osobom gary i inne ,,cuda na kiju'' za bajońskie kwoty (wielokrotnie przekraczające ich emerytury) a wszystko to zgodnie z prawem. Tu podziw dla niesamowitego tupetu i bezczelności ,,czarodziejów'' którzy potrafią przekonać biednego emeryta iż powinien uszczknąć część ze swej głodowej emerytury na zakup ,,niezbędnego'' mu produktu. A potem biedna starsza osoba nie ma co do tego gara włożyć, nie stać ją na leki - tego to już wydrwigrosze nie widzą. Oczywiście - nie ma się co do czego prawnie przyczepić - wszystko działa w zgodzie z prawem.
    Nie wszystko jednak co zgodne z prawem jest moralne, drodzy Państwo. Wstyd!

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja droga Malwino i wszyscy wpisujacy sie pod blogiem.. mam wrazenie ze urwaliscie sie z choinki...
    nie chce sie rozwlekac i powtarzac , odsylam do linku http://e-interwencja.pl/pokazy-garnkow-firmy-philipiak-uwaga-na-tych-naciagaczy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety twój link nie działa. Odsyła do głównej strony e interwencja.

      Usuń
  25. a ja mam te gary już 5 lat i jestem super zadowolona, wczoraj na pokazie kupiłam szybkowar ten kto narzeka pewnie nie wie jak w nich gotować i zamiast szukać instrukcji narzeka no i zadziwię co niektórych na pokazie było więcej ludzi młodych niż emerytów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Na spotkanie są zapraszani WSZYSCY. Przecież każdy z zaproszeniem może zabrać osoby towarzyszące - kogo tylko chce. A to, że przychodzą CZĘSTO ALE NIE ZAWSZE osoby starsze to już nie zależy od firmy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Garnki są rzeczywiście drogie, ale zdecydowanie warte swojej ceny. ja kupiłam swój komplet na pokzaie na raty i wcale nie żałuje. Pozdrawiam ADA

    OdpowiedzUsuń
  28. To nie komentarz, lecz pytanie.
    Nigdy w życiu nie sądziłam, że ktoś mi sprzeda cokolwiek na prezentacji, bo po pierwsze, moja rodzicielka była onegdaj GIGANTEM takich pokazów, a ja nie kupuję niepotrzebnych rzeczy, no i do tego błyskawicznie i ze zrozumieniem czytam umowy, zawsze. Jednak Welmax się dodzwonił, zaprosili, obiecali wagę, kilogram kawy oraz choinkę (dużej od paru lat nie chce mi się u siebie rozkładać, wielka jest), a impreza dosłownie 400 metrów od domu, więc co mi tam. Nawet nie wiedziałam, co sprzedają.
    I... wyszłam z kompletem garnków Welmax :-D Kupionych w pełni świadomie w dodatku. Wydaje mi się, że 4000 za 18 części, szybkowar duo (czyli dwa z jedną pokrywką, coś jak tefal z jedną rączką ;-)) + kuchenka indukcyjna, a do tego z de facto wieczystą gwarancją to niewiele. Do tego raty są rozłożone na naprawdę bardzo korzystny procent, takiego kredytu nawet mój bank mi nie da.
    A co mnie przekonało? Lubię dobre naczynia, włoskie zwłaszcza, czasem kupuję Tefala, lecz zdecydowanie wolę (i polecam) tańsze i trwalsze San Ignacio. Jednak dużo gotuję dla gości, a więc pomimo jakości sprzętu garnki i patelnie zużywam. Policzmy skromnie i circa about:
    raz na dwa lata 2 x średnia patelnia LAVAVAJILLAS (VITROCERAMICA) x 170 zł (średnio, bo w tym jedna głęboka)
    raz na dwa lata duża patelnia -"- 220 zł
    raz dwa lata duży garnek 24 cm z przykrywką -''- x 190 zł (ulubiony model, taki pękaty, pojemny kochany kociołek)
    co... rok, powiedzmy, patelnia 20 cm i 22 cm -''- = 2 x 100 zł. dobra, co najmniej 2 x na rok, oj więcej zużywam, bo właśnie - one się jednak zużywają, ceramiczne też, a u takich awaryjnie kupionych w Lidlu za 69 zł to rączka potrafi odpaść podczas gotowania!
    raz na trzy lata mały garnek 22 cm -''- x 150 zł (ulubiony model)
    Garnków zwykłych, koszyczków do gotowania na parze i rondelków emaliowanych itp. nie liczę, po prostu mrą jak muchy, jeśli zapomnę włączyć timer, albo (co gorsza) ktoś inny ze mną gotuje. Czyli 300 złotych co dwa lata.
    Wychodzi ponad 1000 zł tylko za te modele.
    Więc nie interesuje mnie:
    a) oszczędność tłuszczu (nonsens, rozsądnej ilości dobrego tłuszczu potrzebuje choćby nasza skóra, ale nie w kremie, tylko od środka!),
    b) wyeliminowanie soli (Na, K, Mg, Ca to jony, bez których bylibyśmy kupą przypadkowo sąsiadujących i autonomicznych komórek, sól jest nam niezbędna do życia i dlatego kiedyś była na wagę złota, u nas o tym się już nie pamięta, bo Wieliczkę odkryliśmy).
    Potrzebuję dobrych, trwałych garnków spełniających trzy obietnice: "raz na całe życie, i łatwe do mycia, i można gotować w piramidzie". Welmax daje mi gwarancję na 100 lat, to aż nadmiar szczęścia, więc niech ktoś z użytkowników powie - czy spełniają te obietnice i czy posłużą 20 lat? Jeśli tak, to interes jest dobry, bez dwóch zdań.


    OdpowiedzUsuń
  29. Moja mama kiedyś też kupiła garnki philipiak po prezentacji. Najpierw narzekała, że drogie i będzie spłacać, ale jak zaczęła w nich gotować to stwierdziła, że nigdy ich nie zamieni na żadne inne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Firma Philipiak sprzedaje produkt, który oprócz ogromnej ceny, niczym się nie wyróżnia od pozostałych naczyć. JESTEM NA NIE

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem w posiadaniu naczyń Philipiak od ponad roku i jestem z nich bardzo zadowolona , mogę polecić je każdej osobie która chce zdrowo i smacznie gotować dla całej rodziny , inwestycja opłacalna . Pozdrawiam Rzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prosze o zatwierdzenie

      Usuń
  32. Basia 9 luty 2014 mam te garnki ,jestem bardzo zadowolona,ale najpierw trzeba poczytać instrukcję ,obejrzeć film jak się gotuje w wykonaniu Okrasy a potem krytykować.Za 18 garnków 4999 plus 2 kuchenki indukcyjne,zestaw sztućców,kołdra wełniana i dogodne raty mało oprocentowane.chyba tu dużo zazdrośników,,,,trzeba zacząć uczyć się gotować od początku,,

    OdpowiedzUsuń
  33. Hahahahah dwie kuchenki indukcyjne?! Co za głupoty człowieku piszesz. Dwie zwykłe elektryczne płytki grzewcze po jednej na każdy garnek. Przecież to chiński padziew, który rozpierdzieli się dwóch tygodniach. Philipiak to marka bez przyszłości, która żeruje na ludzkiej niewiedzy i naiwności. Mamią ludzi super technologią, która ma już dobre 20 lat i nie jest w ogóle nowoczesna. Badziew a nie gary!

    OdpowiedzUsuń
  34. pokaz filipiaka z 12 lutego, reda, hotel faltom .nic nie kupiłam, ale wylosowałam: KOMPLET GARNKÓW-18 SZTUK, + 2 PŁYTY INDUKCYJNE,+ KOMPLET POŚCIELI WEŁNA/KASZMIR i za samo przyjście i przyprowadzenie 2 osób kosmetyki + mikser.wieczorem transport filipiak dostarczył wszystko do domu i podbił gwarancję na 25 lat. co o tym myślicie???? aż się boję czy to nie jakiś przekręt i za miesiąc ktoś nie przyśle mi faktury........

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzien dobry mam pytanie kupilam nie dawno zestaw garnkow i mam maly problem jak panstwo na nich gotujecie np rosol, makarony , ryz, kasze bo o tym nic nikt nie pisze a ja nie moge sie doczytac ani nigdzie dowiedziec czy moglby mi ktos doradzic?Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłaś garnki Philipiaka? To gratuluję głupoty. Jeżeli już chodzi o zakup drogich produktów z najwyższej półki to polecam WELMAX. Różnorodność artykułów i najniższe ceny. PS. nie jestem pracownikiem tej firmy

      Usuń
    2. Marleno, rosół makarony ryż itd gotuje się w wodzie :)

      Usuń
  36. Widać widać :) konkurencja nie śpi haha żałosny jesteś

    OdpowiedzUsuń
  37. Wy jacyś walnieci jestescie. Nie znacie naczyn a glupoty gadacie. Kazdy z Was kto lisze te negatywy przychodzi na pokaz tylko po prezent. Bo za darmo. Szacunek do Was? Brak. Jesli ktoś ma ochotę dowiedzieć sie czegos na temat naczyń, niech zapyta tego ktory ma ten ktory kupił, zadowolony uzytkownik.

    OdpowiedzUsuń
  38. Uważam że to jedna wielka ściema i nabijanie w butelkę garnki może i są dobre ale nie warte tak wysokiej ceny a to że pościel kosztuje 4000 w to już wogólę nie uwieżę bo to jest cena z kosmosu ja też byłam wylosowałam bon i dano mi szansę zakupu w super cenie zaraz mnie szybko zgarnięto i miałam się w 5 sekund zdecydować na zakup naczyń za 5000 czyste szaleństwo .Wielu się wtedy nabiło w butelkę i niestety nie byli to ludzie zamożni których byłoby stać na takie garnki a ludzie naprawdę nie powiem biedni ale po ubiorze widaćna pewno żyjący skromnie i to jest smutne .......

    OdpowiedzUsuń
  39. Kupiłam wczoraj garnki identyczne jak te, które sprzedaje Philipiak. Tylko bez magicznej marki :P Komplet 6 garnków, patelnia, nadstwaka parowaru, 3 miseczki z pokrywkami... zapłaciłam 360 zł... :D:D:D:D Opamiętajcie się ludzie i nie kupujcie po zawyżonej cenie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jestem przeciwny wciskaniu produktów za taka cene to te garnki sa wiecej warte niż 360 zł. Moi rodzice maja 20 lat garnki Zeptera sa super fakt kosztowaly sporo ale rownie wytrzymałe sa tylko garnki kupione przed 1990 rokiem. potem dziki kapitalizm i shit.

      Usuń
  40. Naczynia Zeptera i Philipiak wychodza z jednej produkcji, dla tych ktorzy twierdza, ze naczynia nie sa warte ceny 4000 tys, niech zapytaja tych ile dali za Zeptera :-) Jedno i to samo, tyle ze nowsze, w salonie rzecYwiscie kosztuja 8 tys, salon jeat w warszawie, krakowie, poznaniu, wroclawiu i lodzi, prosze sie udac i sprawdzic cene, certyfikaty i atesty zdrowia, pracuje w firmie philipiak, zapraszam ma pokazy i zawsze mowimy Karol jest patronem, nie jest w stanie byc na 400 prezentacjach w calej polsce.

    OdpowiedzUsuń